Blog > Komentarze do wpisu
Jan Kasprowicz - Z chałupy - XXV

XXV Umarł?... Umarł... Takie lata zdradne, Człek snadź młody, a jednak już stary... Ale pogrzeb kosztuje talary: Ksiądz, kopidół, podzwonne, pokładne. Jegomości!... ja biedna, nie kradnę... A księżulo: Nie pijcie opary, Będą grosze na msze i ofiary... Lecz ja biorę... to, czego dopadnę . Ha! cóż robić?... pogrzebać go trzeba. Duch bez księdza nie pójdzie do nieba - Więc ostatnie zaniesie piernaty... A wiatr wieje, a czasy tak chłodne, A mróz siny wciska się do chaty, A robaczki golutkie i głodne...

piątek, 24 września 2010, antek.pan

Polecane wpisy