Blog > Komentarze do wpisu
Jan Kasprowicz - Z chałupy - XXVI

XXVI Koszą rzędem... A słońce tak piecze, Że snadź piecem gorącym świat cały... A pokosy padają jak wały, Kiedy burza rozmacha swe miecze. Koszą rzędem... a pot z czoła ciecze. Jak z drzew rosa, co się pozginały... Ej! ta rosa... ta słona... płaz mały, A wysysa pacierze człowiecze. Ale trudno... to boże przykazy, Dane ludziom już w Raju, przed wiekiem, W przeznaczeniach nie zachodzą zmiany: Drzewo drzewem, a głazami głazy, Woda wodą, a człowiek człowiekiem, Więc pracować mu trzeba na - pany...

piątek, 24 września 2010, antek.pan

Polecane wpisy