Blog > Komentarze do wpisu
Jan Kasprowicz - Z chałupy - XXVII

XXVII Zanim zgaśnie jutrzenka, nim spłoną Złotej zorzy rumieńce na niebie, Chłop już z werka, półdrzemiąc, się grzebie: A dyć dzwonią, trza z pługiem, trza z broną. Jeszcze słońce płomienną koroną Nie uwieńczy tej ziemi i siebie, A Już baby i chłopy o chlebie I o żurze ku żniwnym zagonom. Idą gwarząc, lecz gwarzą coś smutnie, Czasem Kaśka lub Bartek żart utnie, Ale żarty, jak gdyby nie z duszy. Czasem piosnka gawędkę zagłuszy, Lecz i strofki coś tęskne, nie cieszą - Nie dziwota, wszak na pańskie spieszą.

piątek, 24 września 2010, antek.pan

Polecane wpisy