Blog > Komentarze do wpisu
Jan Kasprowicz - Z chałupy - XXXV

Proboszczuniu!... mam syna... pojętny... Szkoła blisko... Bóg dał mi niedużo, Ale pójdzie, gdy siły posłużą, Kiedy człowiek obrotny i skrzętny. Ze sukmanki surducik odświętny - I kirejka na słotę - na burzą... Będzie księdzem... jak losy wywróżą: Człowiek liczy, a Pan Bóg niechętny... Tsia!... jać tego nie chwalę zapału: Dziś nauka to ogień piekielny, Smaży żywcem... tak z wolna, pomału... Kościół zburzyć chcą dziś mędrków krocie; Toć sam Pan Bóg zamieszkał w prostocie - Niech zostanie przy pługu, mój Chmielny!...

piątek, 24 września 2010, antek.pan

Polecane wpisy