Blog > Komentarze do wpisu
Jan Kasprowicz - Z chałupy - XXXVII

Mieli syna, dali go do szkoły; Syn się uczy, aż się serce śmieje; Z roku na rok wzrastają nadzieje, Z nimi rosną i dziury stodoły. To nic... wreszcie synalek Jemioły Edukacji wsze przeszedł koleje; Dzisiaj grzebie umarłe i pieje, Pasie żywe - barany i woły. Ojciec poszedł już dawno na wieki, Nie doczekał się nawet dziekana: Na trud, lata nie pomogą leki. A matula w opałach od rana: Drobi kluski przed księdza koguty, Klepie pacierz i - czyści mu buty...

piątek, 24 września 2010, antek.pan

Polecane wpisy