Blog > Komentarze do wpisu
Jan Kasprowicz - Z chałupy - XXXVIII

Miał być księdzem... Ano, rzecz to zwykła: Chłopskie dziecko... a ksiądz człowiek boży... I tatulo grosz za groszem łoży, I do miasta to żyto, to ćwikła. Ale ludzka rachuba jak nikła!... Syn im bardziej w nauki się wdroży, Czuje, serce, jak na kłam się trwoży, Jak całego prawda w sieci wikła... Głużą ludzie... i ksiądz proboszcz słyszy: Woła Maćka: Panie! odpuść grzechy, Lecz ze syna nie macie pociechy!... Ojciec w gniewie pieni się i dyszy I śle pismo: Nie mojeś ty dziecko! A z rozpaczy umarło kobiecko...

piątek, 24 września 2010, antek.pan

Polecane wpisy