Blog > Komentarze do wpisu
Tadeusz Miciński - Droga mleczna

Idę wśród gwiazd - i snów mych trybularzem zimne stęgłe planety rozżarzam w ognia kościoły. Słowiki nucą radośnie, by umrzeć w marzeń wiośnie - ze swą kochanką wśród kwiatów błądzić na przełęczy światów. Płomień wybucha, szaleje - nad uczuć krwawym ołtarzem, w tryumfującej pieśni konają z harfą anioły. Ja Cię powiodę, mój młody witeziu, na lepsze - na krwawsze gody: Twój okręt wśród mgieł i zawiei w kraj zórz popłynie Medei - a tam w głębinach jej oczy - zapomnisz, że krew dziatek broczy. Hej maski! lodowym wśród gwiazd kurytarzem w królewskich szatach - do uczty wesołej! Ścigajmy lśniące komet hurysy - a jako lampy mdlejące oświetlą nam miesiące grobów cyprysy. Z morza wyłowim barweny - tęczową śmierć Heliosa - wam oddam bogów niebiosa - mnie zamek martwej Gehenny. Precz widma! zostawcie króla na jego pustyni - sam jestem - w mroku się kłębią złe oczy Erynij - ktoś ze mną czuwa - ha, z gór się osuwa czarny lodozwał - sumienie!

sobota, 25 września 2010, antek.pan

Polecane wpisy